ARTYKUŁYPOLECANE

Oświadczenie Rzecznika prasowego Dowództwa WOT

 

Oświadczenie Rzecznika prasowego Dowództwa WOT do artykułu pt. „Jak sprzedawca ogrodowych grillów wcisnął wojsku chińskie kompasy”, autorstwa red. E. Żemły i red. M. Wyrwała, jaki ukazał się w dniu 29 marca 2021 r. na łamach portalu onet.

Link do artykułu.

Autorzy artykułu nie dochowali staranności i rzetelności dziennikarskiej, a swoje tezy oparli na nieprawdziwych informacjach. Zaznaczam, że w moim oświadczeniu nie odnoszę się do samej procedury zakupu, która była realizowana przez Jednostkę Wojskową NIL ani oceny dostawcy. Odnoszę się wyłącznie do produktu, który dostarczono do WOT jako użytkownika końcowego. Co nie znaczy, że nie jest dla nas ważne by dostarczono jak najlepszy produkt za jak najniższą kwotę.

Nie jest prawdą, jak podają autorzy artykułu, że zakupiony na potrzeby Wojsk Obrony Terytorialnej kompas waży 70,6 g. i co za tym idzie nie spełnia wymagań określonych w zamówieniu dla tego asortymentu. Kompas waży 90 g., co oznacza, że spełnia wymagania określone przez zamawiającego, zgodnie z którymi waga kompasu powinna wynosić od 80 do 120 g. Jako dowód przedstawiam zdjęcie kompasu na wadze.

Nie jest prawdą, że w Wojskach Obrony Terytorialnej dowódcy proszą o korzystanie z prywatnego wyposażenia – w tym kontekście teza, że „dowódcy WOT proszą żołnierzy o przychodzenie na ćwiczenia z prywatnym sprzętem, m.in. kompasami czy latarkami” jest zwyczajną konfabulacją, którą autorzy materiału posługują się nie po raz pierwszy publikując wypowiedzi rzekomych rozmówców – anonimowych żołnierzy. Jeśli zaś jest inaczej, proszę o wskazanie choć jednego takiego przypadku z określeniem miejsca i czasu.  Podobnie jest z tezą, że „żołnierze mówią, że to, co dostali to plastikowe g…”. W mojej ocenie to kolejna konfabulacja, której celem jest wzmacnianie fałszywych tez i świadome  budowanie rozdźwięków.

Urządzenie jest efektywnie wykorzystywane w szkoleniu żołnierzy jak i w działaniach przeciwkryzysowych (np. akcjach poszukiwawczych). Kompas wykazuje się oczekiwaną trwałością, dotychczas nie realizowano również zgłoszeń gwarancyjnych. W codziennej eksploatacji nie wykazano wyższości droższych odpowiedników (np. produkcji Silva) nad typem kompasu zakupionego przez JW NIL. Nie stwierdzono również odchyłek od wymaganej precyzji urządzenia oraz od parametrów zweryfikowanych przez zespół odpowiedzialny za odbiór wyposażenia od dostawcy.

Odnosząc się do zarzutu, że cyt. „dowództwo WOT nabiera wody w usta” informuję, że autor artykułu zwrócił się do mnie z pytaniami dotyczącymi kompasów zakupionych na potrzeby WOT. Z uwagi na prowadzone w tej sprawie postępowanie prokuratury, nie jestem upoważniony do komentowania sprawy o czym poinformowałem dziennikarza w formie wiadomości e-mail oraz w rozmowie telefonicznej. W swojej służbie na stanowisku rzecznika prasowego Dowództwa WOT kieruję się transparentnością oraz bardzo otwartą polityką informacyjną. Zarzuty o „nabieraniu wody w usta” są bezpodstawne, niesprawiedliwe i krzywdzące.

W świetle informacji na podstawie, których autorzy artykułu zbudowali swoją narrację, niezwykle ciekawe może być znalezienie odpowiedzi na pytanie dlaczego firma, która jest „sygnalistą” w sprawie nie zgłosiła rzekomych nadużyć do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych celem jego rozstrzygnięcia. Żałuję, że autorzy artykułu nie pokusili się o znalezienie odpowiedzi na to fundamentalne pytanie.

Informuję, że w siedzibie Dowództwa WOT istnieje możliwość zapoznania się z zakupionym kompasem i bezpośrednim porównaniem go do innych modeli znajdujących się na wyposażeniu WOT (np. znacznie droższych modeli, jak „Silva Ranger SL” czy „Silva Expedition S”). W czasie porównania możliwe będzie również zweryfikowanie przywoływanych parametrów i omówienie doświadczeń z instruktorem, który zajmuje się szkoleniem z zakresu nawigacji. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu bezpośrednio ze mną.

 

WOT

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *